|
|
Zbiór esejów o tematyce religijno-filozoficznej i trochę socjologicznej.
Zbiór mówi dużo o chrześcijaństwie, które obecnie jest wypierane z fundamentów naszej zachodniej cywilizacji. Wątek ten przewija się w każdym rozdziale.
Jest to na pewno spojrzenie na rzeczywistość okiem osoby wierzącej, wraz z negatywnym spojrzeniem na postępującą laicyzację.
Idea jest prosta:
Żyjemy w zglobalizowanym świecie, który poznajemy dokładnie i na każdym kroku. Obecnie każdy zakątek świata jest nam bliski, bo skrzętnie zbadany. Jednak paradoksalnie, żyjąc w erze komunikatorów, telefonów komórkowych i Internetu (co powinno nas zbliżać) stajemy się sobie obcy.
Serce drugiego człowieka w epoce konsumeryzmu okazuje się najdalszym zakątkiem świata...
I rozdział mówi o kolonizacji związków międzyludzkich przez mechanizmy wolnorynkowe i o miejscu miłości w płynnej ponowoczesności.
II rozdział jest o śmierci, która obecnie stała się zdehumanizowana, gdyż epoka konsumeryzmu opiewa młodość i szczęście, sprzedawane już hurtowo, jako zwykłą ułudę.
III rozdział traktuje o naszym zagubieniu w globalnym supermarkecie, który wymusza na nas pewne normy i zachowania.
IV rozdział jest o zależnościach między cywilizacją a śmiercią, co jest wytworem człowieka.
V rozdział to krótkie podsumowanie. Mówi o przenikalności miłości i śmierci, w których to punktach stycznych dostrzegam emanację samego Boga. Nie przypadkiem mówi się, że Chrystusa można odnaleźć w cierpieniu…
Przemyślenia zawarte w moich książkach i esejach zawsze obejmują sobą człowieka. Antropocentryzm mojej refleksji nie jest jednak systemem czczącym istotę ludzką, lecz wychodzącym z jej cierpienia i wrodzonej marności. To właśnie w cierpieniu i owej marności widzę prawdziwe człowieczeństwo i samego Chrystusa.
Życie człowieka wydaje mi się nieprzeniknioną grą miłości i śmierci. Zastanawiam się zatem nad ich prawdziwym eidos oraz nad ich punktami stycznymi, w których to właśnie dostrzegam Boga, emanującego na zwykłym, ludzkim poziomie.
Interesuje mnie geneza światowego konsumeryzmu i problemy egzystencjalne ówczesnych ludzi, którzy znaleźli się w płynnej ponowoczesności, wymuszającej na nich wszelakie zachowania i tworzącej nowe kręgosłupy moralne. Sam konsumeryzm to dla mnie triumf laicyzacji i równoczesny upadek systemów religijnych, a także starego porządku, trwałości instytucji społecznych, moralności i człowieczeństwa, które jak wszystko dziś, staje się umasowione, a więc anonimowe i pociągnięte w dół. Zauważam niebezpieczeństwo i zagrożenie dla zachodniej cywilizacji w postępującej globalizacji i laicyzacji, budującej nowy porządek świata, odcinający się od swojego dziedzictwa. Obecny stan rzeczy utożsamiam z budowaniem wierzy Babel, czy też ogrodów Edenu na Ziemi, co musi skończyć się katastrofą.
Całość refleksji skłania mnie zaś do twierdzenia, że nie ma dziś bardziej odległego i nieznanego zakątka świata niż serce drugiego człowieka i to właśnie ludzkimi sercami, czyli sferą egzystencjalną człowieka zacząłem się zajmować, co jednak wymaga subtelności i uwagi, gdyż jak wiemy, operacje na otwartym sercu są bardzo niebezpieczne...
(Jacek Ponikiewski)
UWAGA!
E-book jest wysyłany na maila po wcześniejszym dokonaniu przedpłaty |
|
|
Brak dodatkowych zdjęć produktu.
|
|
Nikt jeszcze nie napisał recenzji o tym produkcie.
|
|
|
|
|