|
|
Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
FRAGMENT...
- Powiedz, kto ci się podoba, Tomku?
- „Trudno o sympatię tam, gdzie - jak powiedział mistrz Ezop - nie ma podobieństwa”. Zaskoczyłem cię?
- Ogromnie. I oczywiście ona musi być podobna do ciebie. Nie odwrotnie.
- Wzory muszą być najlepsze.
- Nie wiem, czy wiesz, ale wiele wskazuje na to, że oceniamy się nawzajem wedle zasad, których sobie nawet nie uświadamiamy. Już bobasy w kołyskach ze znacznie większym zainteresowaniem i przez dłuższy czas wpatrują się w pokazywane im fotografie osób uważanych za ładne niż tych, które uznawane są za przeciętne...
- W takim razie muszę iść do jakiegoś malucha, żeby się na mnie napatrzył!
- Obyś się nie rozczarował... Pierwszym czynnikiem, który decyduje o postrzeganiu kogoś jako osoby atrakcyjnej jest «zdrowie». Co ciekawe, w żadnej kulturze popsute zęby, pasożyty czy zmiany skórne nie były przejawem urody.
– Nic dodać nic ująć.
- Drugim czynnikiem jest «symetria». Otóż bycie symetrycznym samcem to cecha korzystna w oczach osobników płci żeńskiej. Udowodniono bezspornie, że w całej przyrodzie ożywionej większą atrakcyjnością seksualną cieszą się symetryczni od mniej symetrycznych.
- Hm... Wydaje mi się, że jestem bardzo, ale to bardzo symetryczny. Moment... stanę przed lustrem. A nie mówiłem? No i jak ci się podobam?
- Nie mam słów! Niemniej ci niby ładniejsi są także znacznie mniej stali w uczuciach...
- A panie? Czy symetryczne i ładne panie są także mniej stałe?
- Zapewne. Natomiast wspólną cechą pulchnych piękności z obrazów Rubensa z taką na przykład tyczkowatą Twiggy...
- Wiem! Wiem! Twiggy Lawson, najsłynniejszą modelką z lat sześćdziesiątych... Drobne, niemal dziecięce kształty, regularne rysy twarzy i wielkie niebieskie oczy.
- ...jest co, Tomku?
- Sex appeal?
- Odpowiedni stosunek talii do bioder, czyli tzw. WHR [z ang. waist/hip ratio], który w obu przypadkach jest identyczny i w równie mocnym stopniu działa na panów...
„Prawdziwie kochasz wtedy - pisał Tołstoj - kiedy nie wiesz dlaczego”. To przekonanie zdają się potwierdzać psychologowie i tłumaczyć próbują miłość burzą hormonów i chemią. Jak jest naprawdę, wiedzą tylko zakochani, dla których jest cudem, który budzi się w dwóch sercach naraz…
Powiadają, że z miłością jest jak ze spacerem w deszczu. Wystarczy chwila, by przemoknąć do suchej nitki. Bo też dopada niespodzianie, kryjąc się zwykle za ukradkowymi spojrzeniami czy pytaniami bez odpowiedzi.
I choć napisano o niej wiele, wciąż jednak nie dość. Ale na pewno - jak piszą autorzy tego tomiku - to nie „polukrowana lipa z telewizyjnych mydlanych oper” albo „forma wymiany usług szczególnych”.
Dlatego o tym tu ani słowa. Dużo za to o znakach miłości prawdziwej, o jej umykającej słowom istocie i o tym, jak sprawdzić, czy nie jest tylko chwilowym zakochaniem.
Spis treści:
Czy można żyć bez miłości? 7
Prawdziwa miłość 12
Trzy w jednym 19
Kto nam się podoba i jak wybieramy? 25
Zakochanie 34
Kłótnia zakochanych 40
Niebezpieczne różnice 43
Seks 51
Komunikacja i sms-y 63
Emocje 66
Nuda w miłości 71
Po co kogo lubić? 77
Toksyczna miłość 80
Zazdrość 83
Rodzina... (i przyjaciele) 86
System wartości (najlepiej: wspólny) 90
Rozstania 92
Zakończenie, czyli miłość i wola 95
By kochać i być kochanym - rad "dziesięć" 99
Wojciech Warecki i Marek Warecki są doświadczonymi psychologami (Uniwersytet Warszawski, Wydział Psychologii) i od 1989 roku zajmują się przeprowadzaniem treningów oraz doradztwem psychologicznym. Autorzy książek i artykułów z zakresu szeroko rozumianej psychologii. Obecnie prowadzą własną firmę szkoleniowo - doradczą. |
|
|
Nikt jeszcze nie napisał recenzji o tym produkcie.
|
|
|
|
|